Archiwum kategorii: Kulinarne przygody Matki samo zło

Błyskawiczny chleb awaryjny.

Czasem człowiekowi nie chce się nigdzie ruszyć. Szczególnie, kiedy za oknem taka pogoda, jak wczoraj, deszcz i grad. Nie chciałam wieczorem wyganiać męża właściwego do sklepu a zabrakło nam chleba. Jednak poradziliśmy sobie. Na taki okazje zawsze mam w swoim … Czytaj dalej

Opublikowano Kulinarne przygody Matki samo zło | Otagowano | Skomentuj

Pasta z ciecierzycy.

Właśnie oderwałam się na chwilę od mych przygód kulinarnych, by zerknąć na bloga, bowiem pojawiły się jakieś nowe komentarze. Mój blender jest mi niewymownie wdzięczny z tego powodu, bo wydawało się, że po drugiej paście z ciecierzycy wyciągnie kopyta. Dla … Czytaj dalej

Opublikowano C'est la vie, Kulinarne przygody Matki samo zło | Otagowano , , , , , | Skomentuj