Archiwum kategorii: O Bączysławie

Mamo, opowiem ci…

Dzisiaj krótki wpis o czymś do poczytania. „Opowiem ci mamo, co robią auta” – zawojowała mojego syna. Książka w dużym formacie z twardymi, kartonowymi stronami. To bardzo ważne dla małych rączek, ułatwia przewracanie i zabezpiecza przed niekontrolowanym zniszczeniem.  Z tej … Czytaj dalej

Opublikowano O Bączysławie, Przeczytałam | Otagowano , , , , , , , | 3 komentarzy

Nie krzycz, proszę…

Mój dwulatek krzyczy. Mało powiedziane, mój dwulatek wrzeszczy. Kiedy czegoś chce – ryk, kiedy mu się coś nie udaje – ryk, kiedy zrobię coś inaczej niż on chce – ryk, kiedy jest zmęczony – ryk, kiedy powiem coś, czego nie … Czytaj dalej

Opublikowano O Bączysławie | Otagowano , , , , | 101 komentarzy

Magiczne słowotwory.

Bączysław od czasu „jepsze” rozwinął się wyjątkowo słownie. Nie przypuszczałam (albo zapomniałam), że dziecko robi tak niesamowite postępy w tak krótkim czasie. Wiem, że to mój synek i zawsze będzie dla mnie wyjątkowy i zawsze rzeczy, które on uczyni będą … Czytaj dalej

Opublikowano O Bączysławie | Otagowano , , , | 10 komentarzy

Dla odmiany, wpisu nie będzie.

Lato, lato, lato, ach to ty… (parafrazując). Trochę mi gorąco. Zdecydowanie za ciepło i duszno. Chłopakom to nie przeszkadza. Szczególnie Bączysław ma raj – może do woli przesiadywać w wodzie A przede wszystkim uwielbia „paść się” w ogrodzie Zastanawiam się, … Czytaj dalej

Opublikowano Codzienność, O Bączysławie | Otagowano , | 6 komentarzy

Cholera mnie bierze.

Bączysław rozpoczął kolejny etap  swojej dojrzałości. Odkrył, że można mieć ataki wściekłości. Przydarzają  mu się  ostatnio dosyć często. Czasem, bo nie może dostać, czegoś, czego pragnie, czasem bo nie umie powiedzieć, a mama nie czyta w myślach, czasem, bo jest głodny. … Czytaj dalej

Opublikowano O Bączysławie | Otagowano , | 8 komentarzy

Pacjent lekarzowi… kim?

Witam Was ponownie po dłuższej przerwie. Wygląda na to, że Bączysław zaliczył swoją pierwszą trzydniówkę. Przylepiony był do mnie przez cały czas. Aż dziw, że mąż właściwy nie musiał bawić się w doktora i mnie zacewnikować Nie cierpię przychodni, żadnego … Czytaj dalej

Opublikowano O Bączysławie | Otagowano , , , , | 9 komentarzy

A tydzień sam leci.

Dzień bez szkoły, dniem straconym! Młoda poczuła wolność na karku. Leży na kanapie i ogląda tv. Teoretycznie pilnuje Bączysława (nie musi, bo synek sam się świetnie pilnuje). Rzeczywistość jednak rysuje inny obrazek. Piżamka, herbatka, filmik. „W końcu mam wolne, nie?” … Czytaj dalej

Opublikowano Codzienność, Mąż właściwy, Młoda, O Bączysławie | Otagowano , , , , | 9 komentarzy

Misz masz poranny.

W niedzielę idziemy na chrzciny i znów dopadła mnie typowa, kobieca przypadłość: nie mam w co się ubrać! Gdy napomknęłam o tym mężowi właściwemu, ten wzniósł oczy do nieba i rzekł zbolałym głosem: „Nie, tylko nie to…” A wystarczyło być … Czytaj dalej

Opublikowano Mąż właściwy, O Bączysławie | Otagowano , , , | 6 komentarzy

Trudna sztuka konwersacji.

Dawno nie było o Bączysławie. Ostatnie dni zdominował temat Młodej i jej dorastania. Natomiast sam Bąk jest postacią bardzo interesującą. Już 14 miesięcy za nami. Uff! Jakoś udało nam się przetrwać ten okres. I nawet nie ponieśliśmy większych strat. Nasza … Czytaj dalej

Opublikowano O Bączysławie | Otagowano , , | 5 komentarzy

Rośnie mały fetyszysta ;-)

Bąk zafiksował się na punkcie odkurzacza. Kiedy go widzi, to dostaje niemal drgawek z podniecenia. Potrafi cały dzień chodzić z rurą w ręce (rurą od odkurzacza, jeśli ktoś pomyślał inaczej, to niech się wstydzi :D). Wsadza ją pod szafki, krzesła, … Czytaj dalej

Opublikowano O Bączysławie | Otagowano , , | Skomentuj